ale do końca marca zostało jeszcze troszkę czasu :)
poniedziałek, 19 marca 2012
wtorek, 6 marca 2012
sobota, 25 lutego 2012
Weekendowo
Chcę już wiosny!!!
dopada mnie właśnie przesilenie zimowe...
męczę się przy robieniu czegokolwiek :(
pogoda za oknem beznadziejna - wieje i pada :(((
nie ma co robić i nic się mi nie chce robić
a w kolejce czeka na ubranka para królików

dziś się zabrałam za szycie królikowi płci męskiej spodenek :)
pierwszy raz z życiu szyję gacie :)))

uszyłam też jeansową torbę
na razie bez uszu - bo za mało taśmy kupiłam...

i dokończyłam 2 kawę


a jutro...
mam nadzieję, że chęci wrócą
:)
dopada mnie właśnie przesilenie zimowe...
męczę się przy robieniu czegokolwiek :(
pogoda za oknem beznadziejna - wieje i pada :(((
nie ma co robić i nic się mi nie chce robić
a w kolejce czeka na ubranka para królików
dziś się zabrałam za szycie królikowi płci męskiej spodenek :)
pierwszy raz z życiu szyję gacie :)))
uszyłam też jeansową torbę
na razie bez uszu - bo za mało taśmy kupiłam...
i dokończyłam 2 kawę
a jutro...
mam nadzieję, że chęci wrócą
:)
poniedziałek, 20 lutego 2012
sobota, 18 lutego 2012
Amarantowa torebka
piątek, 17 lutego 2012
Amarant
100 lat temu za totalne grosiki kupiłam w ciucholandzie kremową spódnicę ze skóry licowej z przeznaczeniem, że uszyję z niej kurteczkę dla królika
a, że była firmowa i jak nowa i pasowała na mnie jak ulał to kurteczka nie powstała :)
spódnica była jednak dla mnie troszkę za długa i ją lekko skróciłam
ścinki zostawiłam - właściwie to nie wiem po co ale stwierdziłam, że może mi się do czegoś przydadzą
i dobrze, bo w tym tygodniu wpadłam na "genialny" pomysł :)))
kupiłam farbę do ubrań w kolorze amarantowym i nici do maszyny

ufarbowałam ścinki

kolor wyszedł ciemniejszy niż zakładałam
ale to nic bo skóra licowa blaknie

w tygodniu będę swój genialny plan realizować:)))
a jeśli realizacja przebiegnie pomyślnie...
to coś mi się wydaje, że spódnicy jednak nie będzie ale będzie kilka kolorowych "genialnych" pomysłów :)))
a, że była firmowa i jak nowa i pasowała na mnie jak ulał to kurteczka nie powstała :)
spódnica była jednak dla mnie troszkę za długa i ją lekko skróciłam
ścinki zostawiłam - właściwie to nie wiem po co ale stwierdziłam, że może mi się do czegoś przydadzą
i dobrze, bo w tym tygodniu wpadłam na "genialny" pomysł :)))
kupiłam farbę do ubrań w kolorze amarantowym i nici do maszyny
ufarbowałam ścinki
kolor wyszedł ciemniejszy niż zakładałam
ale to nic bo skóra licowa blaknie
w tygodniu będę swój genialny plan realizować:)))
a jeśli realizacja przebiegnie pomyślnie...
to coś mi się wydaje, że spódnicy jednak nie będzie ale będzie kilka kolorowych "genialnych" pomysłów :)))
niedziela, 12 lutego 2012
Królica w wersji zimowej
Zimowa Królica skończona.
Gdybym wiedziałam, że tyle mi się zejdzie z jej szyciem to pewnie 3 razy bym się wcześniej zastanowiła...
Właściwie to Królicę szybko uszyłam ale ze spódnicą to mi się zeszło kilka dni - poniszczyłam kilka materiałów zanim uszyłam ostateczną wersję!











Kolejny Królik prędko nie powstanie...
Gdybym wiedziałam, że tyle mi się zejdzie z jej szyciem to pewnie 3 razy bym się wcześniej zastanowiła...
Właściwie to Królicę szybko uszyłam ale ze spódnicą to mi się zeszło kilka dni - poniszczyłam kilka materiałów zanim uszyłam ostateczną wersję!
Kolejny Królik prędko nie powstanie...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

