no własnie "ale"
za każdym razem "cos" mi nie wychodziło
a to się "skasowało", a to się "przeniosło", a to się "wyłączyło"...
tak więc będzie "inny" wpis :)
pozostaje mi tylko wierzyć, ze nic nie dzieje się przypadkiem
Wczorajszy dzień był moim ostatnim dniem w kwiaciarni na Placyku
a moja kwiaciarniana przygoda na razie dobiegła końca
już mi jest smutno :) bo bardzo lubiłam swoją pracę, z umiechem na ustach do niej chodziłam
i nie była to tylko zasługa "twórczej" pracy ale i atmosfery panującej w kwiaciarni
i przemiłego towarzystwa
Dostałam od Danusi, Dorotki i Justynki porzegnalny przepiękny bukiet z różowych tulipanów
wiosenny i radosny...cudny!!!
i moje tulipanowe "dizajny" :)
coprawda zrobione już jaki czas temu
ale tematycznie dzis dopiero publikuję :)