a z moim tempem mógłby czekać na ubranko co najmniej z pół roku;)
piątek, 16 września 2011
Królica Tildica
Pamiętacie jeszcze mojego królika kadłubka??? W tym tygodniu doczekał się wreszcie łapek i buziaka, ba nawet sukienkę mu uszyłam :)))
a z moim tempem mógłby czekać na ubranko co najmniej z pół roku;)




a z moim tempem mógłby czekać na ubranko co najmniej z pół roku;)
czwartek, 15 września 2011
Kolejne sznurkowe bransoletki
Myślę, że na razie z bransoletkami przystopuję :)))
Nie mogłam się oprzeć zakupowi tego zapięcia, baaarrrdzo mi się spodobało,

Udało mi się też kupić "śliski" sznurek, polowałam na niego już jakiś czas - jest identyczny jak w oryginalnych plecionych bransoletkach firmy Apart

z resztek a do kompletu zrobiłam standardową bransoletkę w stylu Lilou
Nie mogłam się oprzeć zakupowi tego zapięcia, baaarrrdzo mi się spodobało,
Udało mi się też kupić "śliski" sznurek, polowałam na niego już jakiś czas - jest identyczny jak w oryginalnych plecionych bransoletkach firmy Apart
z resztek a do kompletu zrobiłam standardową bransoletkę w stylu Lilou
niedziela, 11 września 2011
sobota, 10 września 2011
before \ after
Kiedyś w tym miejscu była tapeta...
Z tą tapetą to była cała historia - na samym początku była ściana :)
nowiutka, piękna, pomalowana :)))
ale M się specjalnie nie podobała bo zrobił w niej (zabawką)ogromną dziurę.
Chcąc reanimować ścianę przyklejona została tapeta i była ona sobie tak przez pewnie ze 2 lata ale i ona się znudziła i moja chrześnica podczas wizyty u nas, któregoś tam razu kawałeczek po kawałku pozdzierała ją ze ściany.
Widok był wtedy cudowny :))) szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia :)
i wtedy to właśnie powstał pomysł odnowienia i przemeblowania M pokoju, a że zdzierając tapetę - zdzierała się ona z tynkiem trzeba było coś wymyślić...
Nie chciałam gładzenia ściany ze względu na późniejsze jej tarcie i ten pył, który jest makabryczny do sprzątania!!!
Wymyśliłam tynk strukturalny
Zrobiłam go szpachelką i zwykłą zaprawą gipsową - gipsu tynkarskiego








Ściana na razie jest pusta
ale myślę, że niebawem zostanie zagospodarowana po mojej myśli :)))
Z tą tapetą to była cała historia - na samym początku była ściana :)
nowiutka, piękna, pomalowana :)))
ale M się specjalnie nie podobała bo zrobił w niej (zabawką)ogromną dziurę.
Chcąc reanimować ścianę przyklejona została tapeta i była ona sobie tak przez pewnie ze 2 lata ale i ona się znudziła i moja chrześnica podczas wizyty u nas, któregoś tam razu kawałeczek po kawałku pozdzierała ją ze ściany.
Widok był wtedy cudowny :))) szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia :)
i wtedy to właśnie powstał pomysł odnowienia i przemeblowania M pokoju, a że zdzierając tapetę - zdzierała się ona z tynkiem trzeba było coś wymyślić...
Nie chciałam gładzenia ściany ze względu na późniejsze jej tarcie i ten pył, który jest makabryczny do sprzątania!!!
Wymyśliłam tynk strukturalny
Zrobiłam go szpachelką i zwykłą zaprawą gipsową - gipsu tynkarskiego
Ściana na razie jest pusta
ale myślę, że niebawem zostanie zagospodarowana po mojej myśli :)))
niedziela, 4 września 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)