czwartek, 3 września 2009

c.d. odliczania - 4 zakupy na targu staroci

Udało mi się upolować trzy perełki

Lampion, rewelacyjnie przydaje się na działce



noga od lampy


miska - łódka
niestety nie mam zdjęcia jej pierwotnej postaci
ale po doprowadzeniu do stanu używalności prezentuje się następująco:


używam jej praktycznie do wszystkiego bo i do słodyczy i do owoców i do sałatek i innych różności :)


a co do nogi od lampy to będzie oddzielny post :)
w każdym razie rewelacyjny świecznik z niej wyszedł

Ciekawe linki

Jeden link podpatrzony u Agnieszki, drugi od Kamilci
blogi fanek xxx
piękne prace dziewczyny tworzą!
http://maja71.blox.pl/html
http://haft.blox.pl/html

i ostatnia moja pasja
przecierane, patynowane meble i dodatki
http://www.belldeco.com/
a cuda tworzy Ita na http://jagodowyzagajnik.blogspot.com/
szkoda, że te cudeńka (w jasnej tonacji) nie pasują do mojego mieszkania... :(

Przy okazji wszystkie te 3 blogi sa skarbnicami linków :)
Gorąco zachęcam do "podglądania"

piątek, 28 sierpnia 2009

Odliczanie: 5 - stroiki/świeczniki

Zrobiłam je ze wszystkiego co znalazłam w lesie :)
jest i mech i chrobotek/hrobotek?, kora, żołędzie, szyszki, kamyczki, igliwie...
W mniejszym stroiku podstawą jest z duży kawałek kory,
w większym stroiku podstawą jest płytki półmisek - jego boki są zakryte przez mech.
Całość wyszła naprawdę fajnie, oryginalnie i naturalnie - w planach mam jeszcze inne leśne stroiki ale to dopiero na jesieni:)))
Już jestem ich fanką bo jednak co dary natury to dary natury...
można wyczarować coś z niczego
:)









czwartek, 27 sierpnia 2009

Odliczanie: 6 - kokardki na szczęście

Kokardki na szczęście - w środku serduszka - kryształki Swarovskiego, kolor siam
dla malutkiej Igusi



środa, 26 sierpnia 2009

Odliczanie: 7 - działka

Temat rzeka :)
Uszyłam sobie do przedpokoju lambrekin - w bordowe różyczki

i siedziska


pod kolor wykładziny :)


mamy też nowych lokatorów :)


a ja mam mały warzywniak :)




i co raz to nowy polny bukiet...






i kawałek własnego miejsca na ziemi...














wtorek, 25 sierpnia 2009

Odliczanie: 8 - wiśniówka

Zrobiliśmy ją pierwszy raz w życiu
przepis bliżej nieokreślony :)
drylowane wiśnie - zasypane cukrem - fermentujące/puszczające sok przez tydzień
Średnio na 5-6 kg wiśni dawaliśmy 3kg cukru i 2 litry spirytusu
Pierwsze partia wyszła mocna i słodka
i...rozeszła się z prędkością światła :)))





druga partia
wyszła mniej słodka (dodaliśmy mniej cukru)
połowę otrzymanego soku połączyliśmy ze spirytusem - i wyszła mocna wiśniówka a drugą połowę połączyliśmy z wódką - i wyszła nalewka
I wiśniówka i nalewka - palce lizać!!! :)





Przybornik ozdobiony

Teraz tylko lakierowanie pozostało :)