wtorek, 25 sierpnia 2009

Odliczanie: 8 - wiśniówka

Zrobiliśmy ją pierwszy raz w życiu
przepis bliżej nieokreślony :)
drylowane wiśnie - zasypane cukrem - fermentujące/puszczające sok przez tydzień
Średnio na 5-6 kg wiśni dawaliśmy 3kg cukru i 2 litry spirytusu
Pierwsze partia wyszła mocna i słodka
i...rozeszła się z prędkością światła :)))





druga partia
wyszła mniej słodka (dodaliśmy mniej cukru)
połowę otrzymanego soku połączyliśmy ze spirytusem - i wyszła mocna wiśniówka a drugą połowę połączyliśmy z wódką - i wyszła nalewka
I wiśniówka i nalewka - palce lizać!!! :)





2 komentarze:

aeljot pisze...

A mnie najbardziej spodobało sie krzesło i leżąca na nim poduszka :)

Kamilcia pisze...

robiłam kiedys wiśniówkę, wg starego przepisu z Kuchni Polskiej, ale wiśnie nie były drylowane. Najpierw zasypywane cukrem, potem po kilku tyg spirytus/wódka. Teraz nie robie, bo i tak nie moge pić ;)